Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

piątek, 27 listopada 2015

Zimno, zimno, coraz zimniej...

Spadł już pierwszy śnieg, zatem to już nie przelewki. Zima nadchodzi wielkimi krokami i dni są już tak krótkie i ponure... Jak widać, nawet tak depresyjny klimat może być inspirujący... :)

Sznureczki sutasz Pega Acetat i amerykańskie, jadeity, kryształki Swarovski bicone, szkło czeskie, Toho.





7 komentarzy:

  1. Oczywiście, że zima może być inspirująca! Śnieg owszem i był, ale się zmył... :P przez to, że od dobrych kilku lat śniegu jest jak na lekarstwo, to mi go brakuje... szczególnie w okresie świątecznym! Kiedyś normą były zaśnieżone święta, a teraz... jak spadnie śnieg to jest wow...

    Kolczyki piękne, proste, ale urocze i takie mrroźne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też brakuje śniegu. Bez niego te zimy takie smutne, ciemne i depresyjne są.

      Usuń
  2. Ja wręcz przeciwnie - leczę zimową chandrę kolorami :)

    Kolczyki faktycznie zimowe :) Za taką zimą tesknię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram...święta bez śniegu nie są już takie same. Kolczyki śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne maleństwa, są bardzo urocze:)

    OdpowiedzUsuń