Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

poniedziałek, 19 października 2015

Bitwa kolorów :)

Ponad miesięczna przerwa w szyciu i blogowaniu musiała zaowocować soczystą kolorystyką idealną na szare październikowe wieczory :P
Kolczyki nieduże, do noszenia na co dzień.



Sznureczki sutasz Pega, Pega Acetat, fasetowane jadeity, masa perłowa, kryształki Fire Polish, szklane kryształki, akrylowe kropelki, Toho.






Sznureczki sutasz Pega, Pega Acetat i amerykańskie, agaty trawione, howlity, kryształki Fire Polish, kryształki Swarovskiego, szklane kryształki, Toho.






5 komentarzy:

  1. Czarno- pomarańczowe tworzą przepiękny wzór:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sznureczki same się tak jakoś zakręciły :)

      Usuń
  2. Ta cukierkowa wersja - przeurocza, uwielbiam takie kolorki!
    A ta druga wersja kojarzy mi się z jakąś salamandrą czy innym tego typu kolorowym zwierzątkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi no coś jest jaszczurczego w tych kolczykach, faktycznie!

      Usuń
  3. Do znudzenia powtarzam, że nie lubię pomarańczu, ale te czarno-pomarańczowe kolczyki mnie zaczarowały :) Piękne są!

    OdpowiedzUsuń