Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

piątek, 2 stycznia 2015

Recykling na nowy rok!

Witajcie w 2015 roku! Niech ten Nowy Rok przyniesie wszystkim wiele szczęścia, pomyślności i niech wszystko się udaje! :)

W pierwszym noworocznym poście pokażę coś starego w nowej odsłonie. Wiecie dobrze, że bardzo często przerabiam swoje prace. Staram się, aby te zmiany były "na lepsze", ale jak się okaże przy ostatniej parze kolczyków, nie zawsze jest to możliwe :(

Pierwsza metamorfoza - kolczyki wykonane we wrześniu ubiegłego już :) roku:
Sznureczki sutasz chińskie i Pega, howlity, ażurowe koraliki metalowe, koraliki Preciosa, szklane kryształki, cekiny.




Tak wyglądały wcześniej, wydaje mi się, że zmiana na lepsze w 100 %!


Do recyclingu następnej pary zmusiło mnie życie i bardzo tego żałuję. Potrzebowałam pilnie akrylowych łezek i margaretek Swarovskiego, czyli elementów górnej partii. Kolczyki "leżały" już od 2 lat, więc nożyczki poszły w ruch... :( Po fakcie bardzo żałuję tej decyzji.

Sznureczki sutasz Pega ręcznie farbowane, turkus, drobne koraliki szklane.





A tutaj wersja poprzednia, taka piękna, chlip, chlip...
 

4 komentarze:

  1. Druga para faktycznie lepiej wyglądała przed recyklingiem... ale w przypadku pierwszej zmiana jak najbardziej na plus ;)
    Tobie również najlepszego w Nowym Roku! Całą masę weny i pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kolczyki ! Obie pary mi się podobają :))
    Szczęsliwego Nowego Roku !!
    Zapraszam serdecznie http://adtadtadta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie zmiany bardzo udane, szczególnie przypadła mi do gustu pierwsza para - po metamorfozie :)
    Pozdrawiam Noworocznie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Absolutely magnificent pieces. Beautiful...the horse...exquisite!

    OdpowiedzUsuń