Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

sobota, 15 listopada 2014

Bransoleta na ożywienie jesieni.

Poniższa bransoletka powstawała etapami, w sumie to pracowałam nad nią aż kilka miesięcy i wreszcie udało się ją skończyć.

Sznureczki sutasz Pega, Pega Acetat i chińskie, howlity, jadeity, hematyty, piasek pustyni, masa perłowa, opality, szkło czeskie, koraliki metalowe, icony Swarovskiego, Toho.






A tutaj znowu wykorzystałam ceramikę mojego autorstwa jako nietypowy stojak :P




4 komentarze:

  1. Piękna! Uwielbiam kolorową biżuterię, a sutaszową to już w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne kolory, a stojak intrygujący :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna! Podziwam kunszt i precyzję wykonania ! jak z resztą wszystkich prac :)

    OdpowiedzUsuń