Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

piątek, 24 stycznia 2014

Zielony - kolor nadziei.

Brrr, strasznie dziś zmarzłam... Chcę wierzyć, że już niedługo trawa się zazieleni i słońce ogrzeje nas promieniami.. Taaa :P nadzieja matką głupich... :)))))

Anastasia 6 - na co dzień.
Howlit zielony, masa perłowa, szklane koraliki.









12 komentarzy:

  1. genialne połączenie kolorów :D
    też bym chciała już wiosnę... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, a myślałam, że takie zwyczajne i szału nie będzie :) Mi też jakoś zima się zawsze dłuży, też czekam i czekam na wiosnę :)

      Usuń
  2. To moje ulubione kolory,a połączone ze sobą tworzą świetną całość.
    Bardzo udana praca.
    Też tęsknię za wiosną,szczególnie gdy za oknem -15 stopni,pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zaskoczona tym połączeniem kolorystycznym, wyszło nad wyraz dobrze :)
      U mnie też -15... brrrrrrr lepiej o tym nie wspominać :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki, jest super, pasuje do każdego ksztaltu twarzy, na serio - sprawdziłam!! :)

      Usuń
  4. A nie wiesz, że każda matka kocha swoje dzieci? :)
    Śliczności.
    P.S. Próbowałaś już okręcania folią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jestem kocią mamą i faktycznie, kocham moje oba sierściuchy tak samo :)
      Jeszcze nie próbowałam, czekam na sprzyjające okoliczności, bo ostatnio pracuję tez w weekendy i nie mam za bardzo czasu dla siebie... ech...

      Usuń
  5. Fajnie połączyłaś kolory, świetny efekt
    Wreszcie udało mi się dołączyć do grona Twoich obserwatorów :) google coś szwankowało :(
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Co do bloggera, to fakt, ostatnio często płata figle!

      Usuń