Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

niedziela, 15 grudnia 2013

Relacja z kiermaszu w Dworku Sierakowskich.

Jeszcze gorące zdjęcia z dziejszego i wczorajszego kiermaszu w Dworku Sierakowskich w Sopocie :)
Jak zwykle wystawcy zaprezentowali prawdziwe cuda, tylko szkoda, że odwiedzający trochę zawiedli... :(
Podobno do galerii handlowych trudno było się dostać, taki ścisk... Przykre, że tak nie doceniamy rękodzieła ;((((



Martusiu i Asiu - dziękuję Wam za cudownie spędzony czas!!!

















Jeśli macie facebooka, to bardzo proszę o głos (lajka) w konkursie Rozkręconych Myśli "Oszroniona"



5 komentarzy:

  1. Piękne cudeńka. Niestety, ludzie kupią bzdeciki za 3,50 w markecie. Byłam wczoraj na kiermaszu, gdzie klientów była dosłowanie garsteczka. Po drugiej stronie ulicy stał market z zapełnionymi po brzegi parkingami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( niestety masz rację... 99% społeczeństwa wybierze badziew za 3,50...

      Usuń
  2. szkoda, że tak piękne rzeczy nie zostały docenione... niestety dzisiejszy świat zalany jest tanią chińszczyzną... i zwykle ją ludzie wybierają w zwykłych sklepach... szkoda..bo tutaj takie perełki widać na zdjęciach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie było w czym wybierać... tak wiele cudnych ozdób świątecznych, stroików i tyle pomysłów na wspaniałe prezenty dla najbliższych!!! Tak niewielu skorzystało :(

      Usuń
  3. Ludziom wydaje się, że jak coś jest zrobione ręcznie, musi wyglądać dziecinnie, podczas gdy tandetne wisiorki w galeriach są kupowane jako substytuty drogiej biżuterii u jubilera. Taka to pokrętna logika.

    OdpowiedzUsuń