Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

sobota, 5 października 2013

Bransoletka z kropel rosy.

Niemożliwe, jak dzień mi dziś szybko umknął. Od rana prałam, sprzątałam i gotowałam - zamieniłam się w prawdziwą panią domu! Nie byłabym sobą, gdybym jednak na chwilę nie usiadła w fotelu z igłą w ręku... ale nie po to by szyć z tasiemek sutasz! Od 2 tygodni pasjonuje mnie szydełkowanie sznurów koralikowych, mam już ich 14!!! Niebawem się nimi pochwalę na blogu a póki co popatrzcie na przeuroczą bransoletę jakby utkaną z kropelek rosy :)





Bransoleta w stylu znanym z tego posta i tego  :)








6 komentarzy:

  1. Powiewa mrozem I elegancja - pieknosci!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna, kolorystyka choć szara, jeśli chodzi o sznurki, nie jest ponura:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest przepiękna :) piękne rzeczy tworzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe słowa!! Mi też się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń