Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

sobota, 18 sierpnia 2012

Jarmark Dominikański dzień 1.

Ufff, oczy na zapałki, ale koniecznie chcę zdążyć się podzielić pozytywną energią, jaką się dziś porządnie naładowałam podczas mojego pierwszego dnia na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku.
Poza tym, że byłam na miejscu o 8:00, przestawiałam się ze stoiskiem 3 razy (ach, ta organizacja...) i najpierw znalazłam się na ul. Św. Ducha a nie Lawendowej i ostatecznie trafiłam na ul. Grobla I, to na szczęście trafiłam na tylu przesympatycznych ludzi!
W ferworze pakowania stoiska nie zdążyłam podziękować sąsiadom - Glorii i jej mężowi za przemiłe towarzystwo, ale przede wszystkim za pilnowanie mojego dobytku - więc robię to teraz i pozdrawiam :)


A jutro na 100% zapraszam na ul. Kołodziejską, koło fotografa!


Dzisiejsza robótka stoiskowa :)


Owoc niespokojnych rąk podczas urlopu :)




4 komentarze:

  1. ja też chce na jarmark!!!
    super stoisko:))
    pozdrawiam
    Emila

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalona istoto nie uda mi się Ciebie odwiedzić - trzymam kciuki! Owocnego i kolorowego końca jarmarku!:D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko dlaczego ja mam tak daleko do Gdańska:(?powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochaniutka sliczne stoisko, sama też prezentujesz się znakomicie

    OdpowiedzUsuń