Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

niedziela, 27 maja 2012

Zabroszkowane stolice :)

W dzisiejszym poście część pierwsza serii broszek, które jeśli przepadną do gustu to trafią do kogoś daleko, za siedem mórz i oceanów...



Sztokholm.


Praga.


Reykjavik.


Berlin.
Wilno.

12 komentarzy:

  1. Bardzo fajne, najbardziej podoba mi się ta w marynistycznym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak przeczytałam o siedmiu morzach i oceanach i spojrzałam na 1 zdjęcie to pomyślałam, że broszki są inspirowane kontynentami albo państwami (widzę Afrykę, Amerykę płn i płd, widzę też USA, Ukrainę) a tu niespodzianka! Chodziło o stolice:D To jest dopiero ciekawe wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne bardzo i warto je pokazać z morzami:)gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  4. Ésto parece un desfile de modelos, únicos y todos preciosos!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne broszki. Wesołe i kolorowe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ach cudne sa! Sztokholm i Wilno to juz calkiem rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie i jakie sliczne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniala kolekcja, bardzo podobaja mi sie nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Reykjavik to mój faworyt kształt i kolorystyka. Dzięki za odwiedziny. Piękną tworzysz biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne rzeczy tworzysz :)Dzięki za odwiedziny ,wybrać jednak można tylko jeden cukierek-albo chustę albo wełnę będę więc wdzięczna za bardziej szczegółową deklarację:))Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne :)) no i podoba mi się to, że każda jest związana z jakimś miastem :)

    OdpowiedzUsuń