Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

poniedziałek, 21 maja 2012

Post ceramiczno-sutaszowy.

Zupełnie nie wiem, dlaczego tak rzadko pokazuję swoje wyroby z ceramiki :( Chyba dlatego, że znoszę te skorupki do domu, leżą biedulki w kartonie, owinięte w folię bąbelkową i czekają na czasy, gdy już skończy się remont i będą mogły trafić w glorii i chwale na półkę, tudzież w ręce któregoś z moich znajomych. Niekiedy na szczęście bywa i tak, że wpadnę na pomysł aby stały się tłem dla jakiegoś mojego sutaszowego wyrobu. Stało się dziś właśnie tak :) Popatrzcie:


Patera "Krokodyl"
Szkliwiona m.in. moim ulubionym Mandarynem.



Bardzo podobają mi się efekty połączeń szkliw.

A tą miskę znacie już z losowania candy - dziś pokażę jej trochę więcej:



Miska z gliny KS, w zagłębieniach wypełniona tlenkiem - efekt, który wyraźnie wpadł mi w oko, bo powstało ok. 10 takich mniejszych i większych misek :)
A tak pięknie prezentuje (się z) sutasz:







10 komentarzy:

  1. po prostu cudeńka:) ceramika,wow! patera - łódeczka wyszła super:)(tęsknię za ceramiką, też się kiedyś tym zajmowałam), a sutasz pierwsza klasa, przepiękne kolczyki:)szkoda, że nie udało mi się wygrać candy, na pewno będę polować następnym razem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne! nie mogę wyjść z zachwytu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku jakie to wszystko śliczne.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dość, że tworzysz przepiękne kolczyki to jeszcze w zanadrzu chowasz inne talenty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne kolczyki - szczególnie te pierwsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, jestem pod wrazeniem. Wspaniale kolczyki a miski to juz poezja dla oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Dziewczyny! Z tą ceramiką u mnie to trochę tak na dystans, bo sutasz jest moją największą pasją :) ale się cieszę, że Wam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń