Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

piątek, 25 maja 2012

Pierwsze ptasiory.

Absolutną mistrzynią łączenia sutaszu z piórami jest moim zdaniem Anya.es. Podziwiałam jej prace juz od dawna... Zamarzyłam żeby też pokombinować z piórami i oto efekty. Chciałam żeby było kolorowo, ale w miarę skromnie zarazem efektownie i niekiczowato :)




A na deser prosto z Barcelony zdjęcia od przepięknej Panny Młodej - właścicielki tych kolczyków.


12 komentarzy:

  1. A ja już się napaliłam, że zrobiłaś sowy a tu piórka:D Przyznam, że te zgaszone kolorki Anyi.es bardziej przypadają mi do gustu, no ale wiadomo - to tylko kwestia upodobań kolorystycznych, bo co do wykonania to jesteś mistrzynią:) A te ślubne no to szczęka opada! Cudne są! Wiem u kogo swoje ślubne kolczyki zamówię;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się prezentują:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Taramta - to jest to :)
    świetne kolorki
    em

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolczyki, jestem zachwycona tym połączeniem! :)
    A te ślubne wystarczają za całą ozdobę - pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne. Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi te żywe kolorki baaaardzo się podobają ;) Co do kunsztu wykonania..sama wiesz najlepiej ;** a te kolczyki ślubne...mogłabym wyjść za mąż tylko po to by je założyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem Wam, ze nie do końca jestem zadowolona z tych pierzastych stworów, ale jak na 1 raz to się bałam "z czym to się je" i może być.

    Te ślubne były projektowane pod urodę i suknię Panny Młodej i jak zobaczyłam zdjęcia to wiedziałam, że to był strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakochałam się w tych kolczykach - piórkach. Robisz niesamowicie piękne i niecodzienne rzeczy! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tworzysz przepiękne rzeczy :) a Panna Młoda wyglądała zjawiskowo, a kolczyki jeszcze dodały jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń