Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

poniedziałek, 28 listopada 2011

One Lovely Blog Award

Cały weekend spędziłam w domowych pieleszach na leczeniu okropnego kataru. Kurowanie przebiegało tak skutecznie, że w niedzielę miałam nawet ochotę na jakieś małe dłubanki sutaszowe, które zaprezentuję niedługo. Jednak w ogóle nie miałam ochoty odpalać komputera, nie mówiąc już o blogowaniu.

Nastał poniedziałek - człek przyszedł do pracy, sprawdził pocztę a tu taka przemiła niespodziewajka!
Nominacja do One Lovely Blog Award od Asi Z. z  http://joanka-z.blogspot.com/!!!
Bardzo Ci dziękuję Asiu, jak zwykle promieniujesz pozytywną energią!


Zasady zabawy są stare jak świat, ja bawię się po raz pierwszy, więc nie zaszkodzi przypomnieć o co chodzi:
1. Umieszczamy u siebie linka do bloga osoby, od której otrzymaliśmy nominację.
2. Wklejamy logo na swoim blogu.
3. Piszemy 7 rzeczy o sobie.
4. Nominujemy 15 osób i informujemy je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.

7 rzeczy o mnie:
  1. W czasach licealnych byłam wielką fanką metalu i gotyku, dbałam też o taki stosowny wygląd (czarne długie włosy, czarne/czerwone/fioletowe ciuchy - koronki, skóry, gorsety, glany nawet w lecie, mocny makijaż), chodziłam na koncerty, jeździłam na festiwale, np. do Bolkowa. Obecnie nie jestem już tak ortodoksyjna w kwestiach muzyki i ubioru. Fajnie wspominam ten czas, chociaż z lekkim przymrużeniem oka.
  2. Mam 14 dziurek w uszach (patrz punkt wyżej).
  3. W najbliższym czasie chciałabym zostać Mamą.
  4. Uwielbiam koty, bardzo bym chciała posiadać przynajmniej jednego, najlepiej rasowego maine coona. Póki co moja 2 połowa (psiarz z krwi i kości) nie wyraża aprobaty :(
  5. Od szkoły podstawowej interesowałam się historią sztuki. Wybór studiów był dla mnie sprawą oczywistą. Dostałam się na UG za 2 razem - za pierwszym spanikowałam i nie podeszłam do części ustnej. Obecnie jestem na 4 roku studiów doktoranckich.
  6. Mam jedną największą i najprawdziwszą przyjaciółkę, jeszcze ze szkolnej ławki w ogólniaku (!) - pozdrawiam Cię Kasiu serdecznie i dziękuję, że jesteś!
  7. Jestem chmurno-optymistką i zdecydowanie za dużo myślę.

Do zabawy zapraszam (wydaje mi się, że jeśli nie spełnię wymogu formalnego zawartego w pkt. 4 "Regulaminu" i wybiorę tylko 3 najzajefajniejsze blogi to i tak będzie się liczyło) :

Aga Plieth  - za niesamowitą kreatywność i przywrócenie we mnie pasji do szycia lalek
BrummBLOGGing - za "lekkie pióro" i "lekką stopkę" (w maszynie oczywiście) :)
Tworzone w bzach - za konsekwentny własny styl w sutaszu

środa, 23 listopada 2011

Tajemniczy kamień.

Otrzymałam zlecenie na zielone kolczyki dla dziewczyny rudowłosej i oto jedna z propozycji.
Problem polega na tym, że nie znam nazwy kamienia, który umieściłam w centrum kompozycji (obstawiam turkmenit ale nie na 100%). Otrzymałam cały sznur tych kamieni od teściowej (Pozdrawiam!). Wszywają się doskonale, prezentują jeszcze lepiej, więc na pewno do nich wrócę.
Jeśli ktoś wie to proszę o info. Nie chciałabym się popisywać niewiedzą :(


Edit
To zielony howlit na 100%
HOWLIT

wtorek, 22 listopada 2011

Nowa szata graficzna bloga

Dziękuję Kochanej Joasi za projekt i wykonanie nowego zdjęcia w nagłówku. Asiu jesteś wielka!

Nowy wygląd bloga jest też zapowiedzią wielkich zmian, jakie czekają mnie w życiu - już niedługo wprowadzimy się do własnego mieszkania :)
Wreszcie zorganizuję sobie mały kącik do robótkowania, co na pewno znacząco wpłynie na poziom techniczny  mojej biżuterii (wiele par kolczyków zrobiłam dosłownie na kolanie!).

Chciałabym serdecznie zaprosić wszystkich pasjonatów rękodzieła na Jarmark Bożonarodzeniowy na Targu Węglowym w Gdańsku, a dokładniej na stoisko (tzw. "drewnianą kamieniczkę") w okolicy Katowni. Będę tam prawdopodobnie tylko przez kilka dni, ale na co dzień będą tam wspaniali, wyjątkowo utalentowani ludzie, u których z pewnością każdy znajdzie wymarzony prezent dla swoich najbliższych.

czwartek, 17 listopada 2011

:( / :)

Cóż, najwyższa pora oznajmić, że współpraca z Butikiem Suzi została zakończona. Sklep został zamknięty.
Tymczasem już niebawem będzie można nabyć drogą kupna moje wyroby. O szczegółach poinformuję gdy sprawa zostanie sfinalizowana :)
A w mojej głowie kłębią się wciąż setki pomysłów na sutaszowe precjoza :) Takie jak to:

sobota, 12 listopada 2011

Małe jest piękne.

Ten post dedykuję Joasi Z. z pozdrowieniami :) Małe jest piękne!
Kolejny raz dochodzi do głosu moje naturalne zboczenie na punkcie fioletu. Cóż, nie jestem w stanie się przed nim bronić. Fiolet jest dobry na wszystko i kropka.



piątek, 11 listopada 2011

Długi weekend czas zacząć!

Jak wspaniale jest leniuchowac w piątek rano! Słońce pięknie świeci, pogoda idealna na popołudniowy spacerek! A później można trochę pokombinować z sutaszem :) Cudowny dzień!


środa, 9 listopada 2011

Starych książek czar.

Uwierzcie mi, że praca w bibliotece potrafi dostarczyć wielu uniesień i to nie tylko w trakcie czytania książki :)
Uwielbiam książki przedwojenne, najbardziej te z przełomu XIX i XX wieku. Wydane są często tak wspaniale, że aż dech zapiera! Tłoczenia na okładce to coś niesamowitego!


Marzy mi się stworzenie kolekcji ślubnej - te kolczyki byłyby idealne na taką wyjątkową okazję!



wtorek, 8 listopada 2011

Zaległości.

Dawno już nie pokazałam sutaszowych prac. Wciąż coś dłubię, materiałów mam mnóstwo to i wyobraźnia nie ma granic.
W ciągu mastępnych kilku dni postaram się pokazać ostatnie nowości.
Stay tuned!



niedziela, 6 listopada 2011

W pracowni ceramiki.

W "Plamie" zajęcia z ceramiki prowadzone są od wielu lat. Przez ten czas uzbierała się ciekawa kolekcja prac. Prawdopodobnie o większości z nich autorzy już zdążyli zapomnieć. Dzięki temu zdobią ściany pracowni i dostarczają inspiracji następnym pokoleniom adeptów tej sztuki.






piątek, 4 listopada 2011

Szkliwienie!

Ostatnio pisałam o zajęciach z ceramiki - oto i kilka zdjęć :) Wczoraj zajmowaliśmy się szkliwieniem naszych pierwszych wypalonych prac. Najbardziej fascynującym elementem jest to, że absolutną niespodzianką będzie wygląd naszych wytworków po szkliwieniu. Może się okazać, że ich w ogóle nie poznamy :)

Fotorelacja:
 
 Oto moje prace. Plan jest taki, że jakoś tam wyjdą i będą mi służyć w domu, ale jak to będzie to się dopiero okaże :)


Do wyboru była ogromna ilość różnych szkliw. Ja się zdecydowałam na czerń, biel, czerwień, pomarańcz i zieleń.

Przystępujemy do pracy. Wpierw należy dokładnie wymieszać szkliwo i przesiać, żeby nie było grudek.


Szkliwić można poprzez bezpośrednie polewanie przedmiotu szkliwem...


... lub nanosić pędzlem.

I gotowe!