Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

wtorek, 27 grudnia 2011

Przeżyjmy to jeszcze raz.

Obiecałam więcej zdjęć ze wspaniałej Różowej Budki na ul. Reniferów - oto i one.
Chciałabym pokazać jak niesamowite przedmioty były oferowane na stoisku i zrobić na złość tym, którzy nie dotarli pomimo obietnic :P
Taki ze mnie złośliwiec, hehe.

Widok ogólny, jak widać - prawdziwy artystyczny ład :)









A poniżej przegląd prac artystów:

Piotr - rodzynek w babskim towarzystwie :)
Projektuje i wykonuje unikatową biżuterię z wyrzuconych przez morze patyków, które łączy np. z bursztynem, koralem i innymi materiałami.
Zwróćcie uwagę na nietuzinkowe kształty!



Kasia
Ma niesamowity, samorodny talent malarski (chociaż nieco przyszlifowany na ASP).
Jej prace zdobiły całe stoisko (co widać na pierwszych zdjęciach powyżej) i niewątpliwie przykuwały uwagę przechodniów jak np. wspaniałe malowane okno.
Tworzy z Piotrkiem niezły duet o czym świadczą choćby szafeczki, które wykonali wspólnie.




Jestem fanką talentu Kasi od lat, ale ten zmutowany kurczak ewidentnie działał mi na nerwy - to jedna z Twoich najbrzydszych prac Kasiu jak nie omieszkałam Ci tego powiedzieć :)

Ewa
Nie wiem jak ona to robi, ale wychowuje 2 synów, lata po rusztowaniach (konserwacja) i prowadzi własną pracownię. Jest na prawdę wszechstronnie uzdolniona!





Kasia - zajmuje się ceramiką i tworzy niesamowite cudeńka!


Agata - uszyła pachnidełka do szafy i niesamowicie wykręcone zwierzaki-przytulaki. Wszędzie ich było pełno na stoisku (co widać na fotkach).
Sama nie wytrzymałam i przygarnęłam jednego kota. Będzie mi służył za igielnik, mam nadzieję, że go nie zakłuję na śmierć :P


Ada - z filcu stworzyła prawdziwe cuda np. bukopodobne stwory i dzika, który stał się idealnym prezentem dla kogoś mi bliskiego!



Ponadto na naszym stoisku wystawiało różne przedmioty jeszcze kilka innych osób, które również serdecznie pozdrawiam.

2 komentarze: