Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

piątek, 4 listopada 2011

Szkliwienie!

Ostatnio pisałam o zajęciach z ceramiki - oto i kilka zdjęć :) Wczoraj zajmowaliśmy się szkliwieniem naszych pierwszych wypalonych prac. Najbardziej fascynującym elementem jest to, że absolutną niespodzianką będzie wygląd naszych wytworków po szkliwieniu. Może się okazać, że ich w ogóle nie poznamy :)

Fotorelacja:
 
 Oto moje prace. Plan jest taki, że jakoś tam wyjdą i będą mi służyć w domu, ale jak to będzie to się dopiero okaże :)


Do wyboru była ogromna ilość różnych szkliw. Ja się zdecydowałam na czerń, biel, czerwień, pomarańcz i zieleń.

Przystępujemy do pracy. Wpierw należy dokładnie wymieszać szkliwo i przesiać, żeby nie było grudek.


Szkliwić można poprzez bezpośrednie polewanie przedmiotu szkliwem...


... lub nanosić pędzlem.

I gotowe!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz