Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

środa, 9 listopada 2011

Starych książek czar.

Uwierzcie mi, że praca w bibliotece potrafi dostarczyć wielu uniesień i to nie tylko w trakcie czytania książki :)
Uwielbiam książki przedwojenne, najbardziej te z przełomu XIX i XX wieku. Wydane są często tak wspaniale, że aż dech zapiera! Tłoczenia na okładce to coś niesamowitego!


Marzy mi się stworzenie kolekcji ślubnej - te kolczyki byłyby idealne na taką wyjątkową okazję!



4 komentarze:

  1. Kunstaustellung:P Nie ma to jak wzieść swoje wyroby na wyżyny sztuki:D Świetnie, że miejsce pracy może tak inspirować - naprawdę świetny pomysł na prezentowanie biżuterii na tych starych księgach!:D
    Z innej beczki: nie myślałam, że biżuteria sutasz jest taka mała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Asiu, w naszej bibliotece odnajduję mnóstwo inspiracji do fotografowania moich prac.

    A co do rozmiarów kolczyków to wiele osób się dziwi widząc sutasz "na żywo", bo faktycznie, na zdjęciach prezentuje się wręcz monumentalnie a w rzeczywistości koraliki mają po 2 mm grubości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejne cuda :) Dominice też się chyba podobają, bo się śmieje do zdjęć :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak słodko! Jej tez zrobię kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń