Eksplozja moich emocji przelana na jedwabne sznurki.

wtorek, 6 września 2011

Czasu brak :(

Pracuję obecnie nad baaardzo duzym zamówieniem (w tzw. "międzyczasie" robię nowe zamówienia hihi)  i czuję po raz pierwszy okropny strach:
  1. Czy zdążę?
  2. Czy się spodoba zleceniodawcy?
  3. Czy starczy mi sutaszu i nie będę musiała biegać po pasmanteriach i przepłacać?
Zrobiłam też remanent w koralikach. Okazało się, że moim najulubieńszym kolorem musi być turkus bo aż trudno zliczyć jak wiele prefabrykatów w tym kolorze zachomikowałam.
Postanowiłam, że każdą zarobioną złotówkę zainwestuję w materiały- kupię sutasz hurtowo, uzupełnię brakujące kolory koralików i generalnie "uszlachetnię" warsztat (ceny za kamienie półszlachetne, perły hodowlane itp. nie są wygórowane a efekt od razu inny).
Mam tez zamiar zacząć bardziej cenić swoją pracę (czytaj - podnieść ceny hehe)  i może po ogarnięciu obecnego zamówienia wystartuję w jakimś popularnym sklepie z rękodziełem!
Jak widać planów pełno, tylko czasu brak, nawet na fotografowanie :(
Kilka ostatnich prac zrobionych "w locie":





Mój pierwszy naszyjnik!






2 komentarze:

  1. Połączenie granatu z tą żółcią - bajka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Asiu, ale sama nie wiem, czy nie brakuje jeszcze jednego koloru... może jeszcze coś pokombinuję :)

    OdpowiedzUsuń